Advertisements

KOOLNEE K1 czyli chińska odsłona telefonu Samsung Galaxy S8+

Jeden z naszych stałych czytelników postanowił podzielić się swoją opinią o nowym telefonie chińskiej firmy KOOLNEE. Model K1 do złudzenia przypomina flagowca Samsung Galaxy S8+. Czy oprócz wizualnego podobieństwa pomiędzy tymi dwoma smartfonami znajdziemy jeszcze jakieś inne wspólne cechy? Zapraszam do recenzji przygotowanej przez V3.

Uprzedzając pytania, NIE – to nie jest klon pokroju Goophone czy innych mało znanych producentów sprzętu. To pełnoprawny produkt, młodej i dość dynamicznej marketingowo firmy na chińskim rynku – marki KOOLNEE. Czy warto? Sami oceńcie. Zapraszam na ring. Walkę z oczekiwaniami czas zacząć.

Wejście na ring – budowa / wykonanie / wymiary / waga

Z przodu Gorilla Glass trzeciej generacji, zaoblone na krawędziach 2.5D. Ramki z metalu. Tył z polerowanego plastiku, mającego przypominać orgie koloru znaną ze smartfonów serii HONOR. Wykonanie nad wyraz dobre. Nic nie trzeszczy. Takie Lumia unibody. Jedynym zauważalnym negatywem są luźne przyciski (głosności i power) po bokach, wiec przy mocniejszym ruszaniu telefonem – można usłyszeć delikatne „dzwonienie”. W codziennym użytkowaniu – niesłyszalne.

Rozmiarem idealny wręcz odpowiednik Galaxy S8+ coo potwierdzają wymiary. Jedyna znacząca różnicą jest waga.

  • Długość. KOOLNEE 157 mm / Galaxy S8+ 159.50 mm
  • Szerokość. KOOLNEE 74 mm / Galaxy S8+ 73.40 mm
  • Grubość. KOOLNEE 8.8 mm / Galaxy S8+ 8.10 mm
  • Waga. KOOLNEE 210 gramów / Galaxy S8+ 173 gramy

Wagę czuć. Dla jednych plus, dla innych wręcz przeciwnie. Nie zapominajmy jednak, że mamy do czynienia z całkiem dużym kawałkiem wyświetlacza.

1 runda – wyświetlacz

18:9 6.01 cala 1080 x 2160 px / 402ppi / IPS SHARP IN CELL FHD plus

Nie wiedziałem czego się spodziewać. Osobiście nie cierpię chłodnych kolorów, dlatego zawsze wolałem AMOLED / OLED aniżeli IPS LCD. Ale iluż ludzi, tyleż opinii. W tym większym byłem szoku. Po pierwsze kontrast / ostrość – doskonałe. Obraz ostry jak żyletka. Nasycenie kolorów praktycznie nie różniące się od AMOLED Galaxy S5 Neo. Więc jest bardzo dobrze. Dopiero Galaxy S6 ujawnia swoja przewagę w zakresie kolorów i rozdzielczości. Natomiast biel… jest tak biała, ze zarówno Galaxy S6 jak i Lumia 930 – wyglądają jakby miały w tym zakresie powypalane wyświetlacze (chociaż tak nie jest). Tak znacząca jest różnica. Dobitniej rzecz mówiąc – biel vs żółtawość.

2 runda – bebechy na stół

  • Procesor: Octa-Core MediaTek MT6750T 4x 1.5 GHz ARM-A53 Cortex – 4x 1.0 GHz ARM-A53 Cortex
  • Grafika: ARM Mali-T860 MP2
  • RAM: 4 GB
  • ROM: 64 GB (dla użytkownika zostaje 57 GB)

Sami przyznajcie, że nie jest źle. W codziennym użytkowaniu wystarcza spokojnie. Można założyć, że jest co najmniej na poziomie Galaxy S5 Neo. Galaxy S6 jest szybszy w pewnych aspektach, chociaż tą szybkość nie zawsze można zauważyć. W codziennym użytkowaniu – przyjmijmy, że to nie jest póki co – zauważalne. Czy to poziom budżetówki? Powiedziałbym, że co najmniej półki średniej.

Według testów KOOLNEE K1 wypada w Antutu lepiej niż Galaxy S5 Neo i dwukrotnie słabiej niż Galaxy S6, ale można to odczuć chyba jedynie w grach.

Częstotliwości GSM / LTE

  • LTE B1 (2100), B20 (800), B3 (1800), B7 (2600) MHz
  • 3G B1 (2100), B5 (850), B8 (900) MHz
  • 2G B2 (1900), B3 (1800), B5 (850), B8 (900) MHz
  • WIFI – 3 ZAKRESOWE

Jak widzicie posiada popularną w Polsce obsługę pasma LTE 800, na której brak cierpią niektóre produkty firmy Xiaomi. Jakość połączeń? My słyszymy bardzo dobrze. Nas ponoć słychać świetnie u innych rozmówców. Moje zdziwienie było tym większe, gdy zauważyłem oznaczenie HD w trakcie rozmowy. HD Calling? No nieźle Panie Marianie 🙂

Dual SIM / Single SIM i karta SD

Działa w trybie Standby. I działa dobrze. Obie karty aktywne. Gdy na jedną przychodzi połączenie – druga karta jest odłączana na czas trwania rozmowy. Tak więc standard pod tym względem. Przypisanie kart w systemie – bez problemu. Jasno i czytelnie. Jeden port na 4G, drugi na 3G, drugą simkę zawsze można zastąpić kartą SD.

Ficzery / bonusy

Aktywny czytnik linii papilarnych. Rozwiązanie niczym z serii Xperia XZ Premium. Dotykasz i masz. Żadnego wciskania rodem z Galaxy S6. Dodatkowo Face ID czyli rozpoznawanie twarzy. Pamiętacie skan oka z Lumii 950? Tutaj skan twarzy działa 10 razy lepiej i jakieś 2-3 razy szybciej. Natomiast są problemy przy odblokowywaniu po ciemku za pomocą tej metody. Szanse są niewielkie.

Aparat

  • Sony IMX135 Exmor RS
  • Podwójny 16 MPX / 2 MPX
  • Cyfrowa stabilizacja (EIS)
  • Przesłona 2.2
  • Lampa Dual LED

Brak natomiast stabilizacji optycznej. Są wszystkie obecnie spotykane funkcje w postaci HDR itd. W mojej ocenie aparat radzi sobie wystarczająco. Nie jest to poziom Galaxy S6 – to na pewno. Nie oczekujmy w tej cenie parametrów na poziomie flagowców. Takich cudów nie ma. Niemniej to Wam pozostawiam do oceny jakość zdjęć. Moja ocena może być spaczona – ponieważ zawsze porównuję do flagowców (S6, S7 Edge, Lumia 950). Każdy sam oceni czy ten poziom jest dla niego wystarczający – czy też nie. I nie ma w tym nic złego. Natomiast czy wziąłbym smartfona z tym aparatem jako jedyny na urlop do wykonywania pamiątkowych zdjęć? Nie. Jako dodatkowy – owszem. Niemniej chcąc mieć najlepszą jakość zdjęć, skorzystałbym zapewne z usług S7 Edge lub Lumii 930 (które posiadam).

Zobacz zdjęcia wykonane telefonem KOOLNEE K1

Aparat do selfie

Matryca posiada 8 MP. Zdjęcia robi przeciętne, bez zachwytu. Tragedii nie ma, ale rewelacji również nie. Do połączeń wideo sprawdzi się spokojnie (WhatsApp, Viber).

Filmy

Maksymalna jakość w jakiej można kręcić to Full HD 1080p przy 30 klatkach na sekundę.

Dźwięk

Jak gra? Nad wyraz dobrze. Na głośniku można powiedzieć, że dobrze. Na słuchawkach, po odpaleniu trybu podbicia basów – naprawdę całkiem nieźle. Miło się słucha. Na kasecie – adapterze podłączonej do zestawu audio Harmann Kardon w samochodzie gra przeciętnie. Dźwięk trochę zbyt płaski. Galaxy S6 grał głośniej i lepiej zwłaszcza potężniej akcentując basy.

Bateria

Według opisu producenta pojemność baterii to 3190 mAh. Jak w realnym użytkowaniu? Na 2 kartach SIM, podczas normalnego korzystania, pod koniec dnia poziom naładowania wynosił około 40%, gdzie Galaxy S6 potrafił już załączać tryby oszczędności energii na poziomie 20%. Sądzę, że bateria wytrzyma jeden dzień normalnego użytkowania (rozmowy, SMS, trochę internetu).

Niezaprzeczalny minus to brak szybkiego ładowania. Pełne ładowanie wynosi ok. 3 do 3.5 godziny. Jak na moje standardy zbyt długo, dlatego dbam aby zawsze na noc trafił pod ładowarkę. Gdybym miał go ładować w samochodzie lub w trakcie dnia to przy tej szybkości ładowania chyba bym postradał zmysły.

Oprogramowanie – Android 7 czyli chiński wymysł a’la iPhone

Moi drodzy. Chińczycy postanowili w sobie tylko znany sposób zablokować możliwość instalacji innych launcherów. Android na pokładzie jest w wersji 7.0 Nougat. Ilość opcji bardzo ograniczona czyli można powiedzieć, że mamy do czynienia z czystym systemem gdyby nie ten wbudowany launcher. Zaimplementowano MyLauncher, który jest pewną wariacją MIUI. Wszystko jest na pulpitach.

Oczywiście, możecie zainstalować nowy launcher, tyle że nie przypiszecie go jako domyślnego telefon ciągle będzie zadawał pytanie, czy chcemy aby ten launcher był domyślnym. Dodatkowo po każdym resecie (włączeniu i wyłączeniu telefonu) wbudowany launcher wraca jako domyślny i dodatkowo ustawia tapetę, która jest domyślnie połączona z wybranym motywem (motywów jest bodajże 5 do wyboru). Tak więc tutaj panowie państwa środka trochę przekombinowali. Co prawda widziałem w opcjach możliwość odblokowania bootloadera celem wgrania nowych ROMów, ale sami rozumiecie, że zarówno braku czasu jak i umiejętności skutecznie uniemożliwia mi poznanie od tej strony, hackowania supersmartfona jakim jest KOOLNEE K1 🙂

3 runda – and the winner is….

KOOLNEE K1 kosztuje w sklepie Gearbest wraz z wysyłką z europejskiego magazynu (bez cła, VAT itd) z rozszerzoną szybką dostawą (do 7 dni roboczych) w przeliczeniu około 570 zł. W skład zestawu wchodzą: telefon KOOLNEE K1, ładowarka na czerwonym kablu, silikonowe plecki, folia na ekran, instrukcje oraz pudełko wzorowane na serii Galaxy. Design? Super. Prezentuje się na znacznie droższy niż jest. Wygodny, przyjemny, wręcz bliźniaczo podobny do Galaxy S8+.

Technicznie? Sądzę, że dla większości będzie wystarczający. A już na pewno jako wystarczający do pracy. W sensie 2 kart SIM, połączenia, SMS, połączenia wideo, Internet. Sprawdzi się na pewno bardzo dobrze.

Jako narzędzie fotografa melomana? Tutaj raczej nie spełni oczekiwań. Będzie poprawny pod każdym względem. Potrafi ślicznie wyświetlić zdjęcie, co nie znaczy, że potrafi takie samo śliczne zrobić. No ale cóż, jak na tę cenę, to można powiedzieć, że aparat jest naprawdę dobry.

Czy doradziłbym zakup? Jeśli chcesz mieć sprzęt pokroju S8+ (wygląd, ekran) – oczywiście mając świadomość, że to nie jest sprzęt flagowy, to uważam, że będziesz naprawdę zadowolony z wyboru. Smartfon jest bardzo atrakcyjny a i technicznie nie można zbyt wiele mu zarzucić. Najlepszą rekomendacją niech będzie to, że planuję zakup kolejnej sztuki dla kogoś z rodziny, tym razem w kolorze Gold (posiadam wersję Blue, która według mnie jest najładniejsza w palecie trzech dostępnych kolorów ). A tak pół żartem, pół serio – raz się żyje. Kwota 570 zł to nie jest aż tak duże ryzyko, żeby nie spróbować. Nawet słabe produkty Xiaomi czy Meizu są droższe a często gorsze technicznie, a już na pewno pod posiadają gorszy wygląd.

Mediatek to nie Snapdragon a KOOLNEE K1 to nie Galaxy S8+. Pod względem wydajności i aparatu będzie z pewnością gorszy. Nie ma innej możliwości. Jednak w tej kwocie to całkowicie uzasadniony zakup.

Autor recenzji: V3

Thank you have visited this post KOOLNEE K1 czyli chińska odsłona telefonu Samsung Galaxy S8+. We wish could be additional information about technology for you

The source of this post: https://msmobile.pl/recenzja-koolnee-k1


Advertisements